O tym biegu dowiedziałam się od sąsiadów - Łukasza i Marzeny, którzy zapali już na ten bieg w grudniu. Już sama nazwa biegu była dla mnie zachęcająca, a co dopiero szczytny cel tej imprezy…

Charytatywny BIEG Z MISIEM powstał z inicjatywny Stowarzyszenia Przedszkolni Przyjaciele aby wspierać niepełnosprawne dzieciaki z Przedszkola Specjalnego nr 164 w Poznaniu. Do tego przedszkola uczęszcza około 30 dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Jest to jedyne tego typu przedszkole publiczne w Poznaniu.

W tym roku odbyła się pierwsza edycja tego biegu. Zadaniem każdego uczestnika było pokonanie trasy razem ze swoim misiem. Część biegaczy podczas biegu trzymała swoje misie po prostu w ręce. Niektórzy wykazali się pomysłowością i przymocowywali swoje pluszaki do ubrań. Jeszcze inni przebrali się za futrzaki. Było zabawnie, kolorowo i bardzo sympatycznie. Zapewne niejeden dorosły poczuł się w tym dniu jak dziecko.
Osobiście miałam duży dylemat, którego misia zabrać ze sobą. Bardzo lubię pluszaki i mam ich całe stado!

Trasa biegu prowadziła wokół jeziora Rusałka w Poznaniu. Miejsce to jest popularnym ośrodkiem rekreacyjnym dla poznaniaków. Ciekawostką może być fakt, że jezioro to było wykorzystywane jako plener w filmie „Ogniem i mieczem”.

W godzinach biegu na trasie można było spotkać wielu tamtejszych rowerzystów, czy spacerujących. Należało wykazać się ostrożnością na ścieżce, ponieważ na czas trwania biegowej imprezy obiekt wokół jeziora nie był zamknięty dla osób nieuczestniczących w biegu.

Do wyboru były dwa dystanse: 5 i 10 km. Ten pierwszy cieszył się większym zainteresowaniem. My zdecydowaliśmy się pobiec na dłuższym dystansie, a więc przebiegliśmy jezioro dwukrotnie. Łącznie z pluszakami biegło 447 osób, a 52 osoby maszerowały z kijkami.

Na mecie każdy finiszer został uhonorowany przez przedszkolaka medalem. To było bardzo miłe, ciepłe uczucie. Sam medal jest również bardzo wzruszający, bo wykonany ręcznie. Medale ulepione zostały przez Ceramiczny Street Art - Chodzież. Są więc jedyne w swoim rodzaju. Na medalu znajduje się miś ze złamaną łapką, który symbolizować ma właśnie dziecko z niepełnosprawnością.

Był to bieg charytatywny i oczywiście czas na mecie nie był najistotniejszy. Ostatecznie jednak na 133 osoby, które zdecydowały się na bieg na dystansie 10 km ja zajęłam 21. miejsce OPEN, a tato 10.

Dlaczego bieganie jest fajne? Bo biegniesz dla siebie, a pomagasz przy tym innym!

 

2018-04-22



Galeria zdjęć: